czerwca 30, 2012

Dark paradise

Spódnica z dzisiejszego posta upolowałam na SWAP'ie organizowanym dzisiaj w moim mieście. Tak bardzo mi się spodobała, że stylizacja z nią zastąpiła zestaw, który planowałam pokazać. Dokładnie czegoś takiego szukałam - ma idealną długość, piękny kolor i pasuje do wielu ubrań z mojej szafy. Reszta rzeczy, które udało mi się zdobyć pojawi się w kolejnych wpisach, a mam nadzieję, że z racji mnóstwa wolnego wakacyjnego czasu będą one pojawiały się coraz częściej. 









Skirt-H&M/Basic top- ZARA/ Wedges&Sunglasses- H&M/ Jewelery- Bershka 




czerwca 29, 2012

290612

Kilka zdjęć z zakończenia roku.








Shirt-Cubus/Skirt- no name/ Bag-H&M/Shoes-Aldo/


czerwca 27, 2012

TOTAL JEANS LOOK

Dzisiejszy post jest dla mnie można powiedzieć wręcz przełomowy. Ostatni raz bowiem połączenie dwóch rzeczy wykonanych z dżinsu miałam na sobie w drugiej klasie podstawówki, kiedy to dostałam od mamy komplecik składający się z pilsowanej dżinsowej spódniczki i kurteczki. Całkiem niedługo po tym, od osoby na której guście wtedy niesamowcie polegałam, usłyszałam opinie, że połączenie dżinsu z dżinsem to największa wiocha jaką można sobie wyobrazić, niewybaczalne wręcz faux pas. A więc dziewięcioletnia ja skutecznie i na długo rozkompletowałam prezent od mamy, a spódniczka i kurteczka dalej były przeze mnie chętnie noszone, ale już osobno.
Dopiero teraz sama, dobrowolnie połączyłam ombre jeans (zresztą moje DIY) z dżinsową koszulą z Wranglera, w której posiadanie weszłam za całą złotówkę. O dziwo, gdy postanowiłam, że najwyższy czas pokazać te spodnie na blogu, koszula była pierwszą opcją jaka wpadła mi do głowy i jedyną słuszną. Całość uzupełniłam nieco mocniejszymi dodatkami - koturnami z H&M, bransoletką która już pojawiła się w poprzednim poście i okularami z Aldo.
Mimo wszystko, ten zestaw traktuję jako mój wybryk, jednorazowe złamanie zasad. Pewnie dalej będę unikała dżinsowo-dżinsowych połączeń. Chyba że moja intuicja, tak jak w tym przypadku, podpowie mi inaczej.










Jeans- Cubus + Diy/Shirt- Wrangler, Sh/ Wedges- H&M/Sunglasses- Aldo/ Bracelet- @




czerwca 25, 2012

Take a chance on me

Mega szybki post. Świadomość, ze szkolne obowiązki ma się już za sobą bardzo uszczęśliwia, jednak świadomość, że teraz całą energie będzie można spożytkować na to co się kocha uszczęśliwia milion razy bardziej. 












czerwca 17, 2012

Hot in the city

Gdy jest taka pogoda jak była dziś to zdecydowanie ma się siłę i ochotę na wszystko. 

Po Air Max'ach postanowiłam włożyć coś o wiele mniej sportowego, kompletnie nie nadającego się ani na parkiet gimnastycznej sali, ani do ćwiczeń, za to świetnie sprawdzającego się w gorące, letnie dni.

Spódnice z H&M wytłaczaną z kwiatami już pokazywałam, ale za to bluzka z SH ma tutaj swoją premierę. Kupiłam ją dlatego, że wzór na niej bardzo przypominał mi ten, który mogłam zobaczyć na wielu koszulkach  z letniej kolekcji River Island.






Skirt-H&M/Shirt-C&A,Sh/Wedges-Asos/Bag-RI/Jewelery-Aldo/Sunglasses-H&M

czerwca 16, 2012

Runnig wild

Ten post jak na mnie jest dość wyjątkowy, ponieważ sportowe buty noszę z reguły tylko i wyłącznie do ćwiczeń. Kupione rok temu Air Max'y jedynki miały swój krótki okres świetności, w którym wyparły z szafy każdy inny rodzaj obuwia. Po tym czasie widywały już tylko parkiet szkolnej sali gimnastycznej. Najwyższa więc pora sobie o nich przypomnieć.









Shoes-Nike/Top-Romwe

czerwca 09, 2012

Look for today : 09/06/2012

Przede wszystkim, co można chyba zauważyć w poprzednich postach, uwielbiam kiedy jest prosto. Nie znoszę przeładowywania się rzeczami z kolekcji nowszych niż najnowsze, nakładania na siebie tego wszystkiego co różne gazety uważają za MUST HAVE. Po pierwsze i najważniejsze lubię mieć wybór i z niego korzystam. Torebki typu satchel bag są już znoszone i opatrzone do granic możliwości, ale moją czerwoną traktuję jak basic. Pasuje mi praktycznie do wszystkiego ( albo przynajmniej tak mi się wydaje). Z każdej strony atakujące nas neony noszę w postaci stanika delikatnie prześwitującego spod białego sweterka. Poza tym jest niemożliwie prosto: szorty z wysokim stanem, wiosenne koturny Asos na słomianej podeszwie. Jedyne czego żałuję, to że nie widać na zdjęciach kolczyków zrobionych z multikolorowych koralików.

Pierwszy chyba razu udało mi się nad zdjęciami napisać coś więcej. Czuję sie  jakby był to jakiś naukowy język, bo przecież nigdy w życiu na pytanie " W CO JESTEŚ UBRANA?" nie odpowiedziałabym takimi i aż tyloma słowami. Muszę poszukać jakiegoś sposobu, żeby mogło to brzmieć zarówno naturalnie, jak i w pełni obrazowało jak bardzo to kocham .