Chyba jeszcze nigdy koniec roku nie był aż tak bardzo wiosenny. Nie wyobrażam sobie już powrotu mrozów i najchętniej schowałabym wszystkie zimowe okrycia gdzieś na dnie szafy, do którego przez kolejny rok nie będę musiała zaglądać.
Pionowe biało-czarne paski zaczęły pojawiać się już poprzedniego lata. Początkowo opanowały leginsy, ale wiosną będa niemalże na każdej części garderoby. Ja moją koszulę kupiłam rok temu w Primarku i zdziwiłam się, gdy zimowe lookbooki najpopularniejszych sieciówek były wypełnione niemalże identycznymi. Połączyłam ją ze skórzaną kamizelką, która do niedawna była ramoneską, ale jej rękawy zamieniły się z tymi od kurtki jeansowej. Jak widać potrzeba matką wynalazków, a ogólnoświatowy kryzys gospodarczy zmusza do ekonomicznego myślenia i recyclingu własnych ubrań. A wszystkich wyczekujących wiosny zachęcam do obejrzenia nowego lookbook'a H&M, który według mnie od początku do końca jest perfekcyjny tutaj.
Vest - Bershka + DIY / Shirt - Primark / Pants - Pull&Bear / Clutch - Mohito/ Sunglasses - Aldo / Boots - Topshop